Baner kampanii Słowa ranią na całe życie

Dołącz do nas w mediach społecznościowych

RSS FeedYoutube

Wróciła sprawa Mayday-a

W czasie wtorkowej (14 lutego) sesji Radny Miasta wróciła dyskusja na temat klubu Mayday. Wszystko to za sprawą zmianie statutu Miejskiego Ośrodka Kultury, który Radni mieli przegłosować.

Siedziba klubu Mayday przy ulicy Perseusza przechodzi w trwały zarząd Miejskiego Ośrodka Kultury. W tym miejscu ma powstać Młodzieżowe Centrum Kultury „Mayday”. Tak zdecydował Prezydent Miasta, Jan Zubowski. Decyzje Prezydenta mieli potwierdzić Radni przyjmując nowy statut Miejskiego Ośrodka Kultury. – Młodzieżowe Centrum Kultury „Mayday” prowadzi działalność artystyczną, wielokierunkową, zgodną z uwarunkowaniami środowiskowymi na podstawie własnego, społecznie akceptowanego programu. Jest miejscem współdziałania i wymiany doświadczeń animatorów kultury, artystów, naukowców i pedagogów, instytucji i stowarzyszeń artystycznych, kulturalnych, oświatowych i rekreacyjnych. Podstawowym celem działalności są działania zmierzające do pozyskania jak największej ilości aktywnych uczestników. Cele swoje MCK „Mayday” realizuje poprzez gromadzenie, udostępnianie i popularyzowanie informacji z dziedziny kultury, wspieranie i inicjowanie aktywności kulturalnej i artystycznej ze szczególnym uwzględnieniem działań nowatorskim niemających instytucjonalnych form – mówił w czasie sesji Paweł Waga, kierownik działu Edukacji i Kultury Urzędu Miasta.

Po przedstawieniu nowego statutu Miejskiego Ośrodka Kultury zawiązała się dyskusja. – Klub Mayday ma dwadzieścia lat. Istnieje od 1992 roku i przez siedem lat funkcjonował pod zarządem Miejskiego Ośrodka Kultury. Został w 1999 roku zamknięty, dlatego, że instytucji miejskiej nie opłacało się utrzymywać się takiego obiektu. Po czterech latach nieobecności został reaktywowany przez Stowarzyszenie, które rozpoczęło działalność kulturalną. Chciałabym wykazać brak merytorycznych oraz finansowych przesłanek oddania klubu ponownie pod zarząd MOK-u. Te działanie, które będzie robił Miejskie Ośrodek Kultury będzie robił to samo, co Stowarzyszenie. Jednak MOK będzie to robił wszystko z pracownikami na etatach. Stowarzyszenie opiera się na wolontariuszach. Dotacja MOK-u wynosi dwa miliony. Dotacja, jaką otrzymywało Stowarzyszenie Mayday to pięćdziesiąt tysięcy – mówi Anna Milicz. – Ja chciałbym zabrać głos, jako obserwator. Osiem lat temu podejmowaliśmy decyzje żeby oddać klub Mayday stowarzyszeniu. Wtedy można było mówić o względach ekonomicznych. Teraz wracamy do droższej wersji. Chciałbym zadać pytanie Prezydentowi Miasta, co takiego się stało od 2004 roku. Wtedy Jan Zubowski wypowiadał się bardzo krytycznie o MOK-u, o wysokich pensjach dyrekcji. Wtedy budżet MOK-u wynosił coś około miliona złotych. Teraz jest dwa razy większy – mówił Roman Bochanysz, Radny Rady Miasta. Jednak Prezydenta osobiście na sesji nie było i Radny Roman Bochanysz odpowiedzi na swoje pytanie nie otrzymał. Pytanie bez odpowiedzi zadał też Jarosław Dudkowiak. Radny chciał wiedzieć, jakie skutki w budżecie będzie miało powstanie Młodzieżowego Centrum Kultury „Mayday”.

Ostatecznie jednak Radni zgodzili się na zmianę statutu Miejskiego Ośrodka Kultury. Jedenastu Radnych było za taką zmianą. Sześciu Radnych było przeciw.

Podobało się? Podaj dalej:
Opublikowane przez w 16 lutego 2012. Umieszczone pod Aktualności,Głogów,Społeczność. Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Komentarze i pingi zamknięte
  • http://www.facebook.com/tomasz.kozak Tomas Parkerr

    Może i MOK  ma większe dotacje z budżetu miasta , może i Pan Zubowski komentował kiedyś jego pracę  tylko krowa nie zmienia zdania od 2004 roku pani Milicz wiedziała lub też podejrzewała że dzień dzisiejszy nadejdzie a więc stowarzyszenie MAYDAY mogło przez ten okres obmyślać niecny i mądry plan przejęcia budynku lub znalezienia sobie nowej siedziby a nie czekają teraz aż miasto machnie ręka i powie a weź sobie to za darmo i żeby nie było że jestem zwolennikiem MOK bo pani dyr.Barbara Mareńczak – Piechocka także nie należy do inteligentnych i ogarniętych ale po za wentylatornia  i główna sala dzieją się tam zróżnicowane imprezy ( szkoda że tak rzadko ) w May Day tylko jak powiedział Zubowski jedna “subkultura”  .