Dziś Halloween. „Cukierek albo psikus”- otworzysz?

Halloween, zwyczaj związany z maskaradą, obchodzony w wieczór 31 października najhuczniej świętują Amerykanie, Irlandczycy i Anglicy. Do Polski Halloween nieśmiało zawitało w latach 90-tych. Fanów dyni, przebierania i straszenia przybywa z każdym rokiem. Nikogo już nie dziwi widok małych czarownic, duchów oraz potworów pukających od drzwi do drzwi i polujących na słodkie łupy. Z wielu względów jest to jednak święto kontrowersyjne, jego pogańskie korzenie oraz nawiązanie do motywów zła budzą sprzeciw wielu kościołów i środowisk. Czy Halloween to tylko niewinna zabawa? Zapytaliśmy głogowian, jakie jest ich zdanie na ten temat…

Geneza Halloween

Pierwsza parada z okazji Halloween odbyła się w Stanach Zjednoczonych już w 1920 roku. Do Europy Zachodniej to święto trafiło w drugiej połowie XX wieku, a po upadku żelaznej kurtyny, pod koniec XX wieku pojawiło się również w Europie środkowej i wschodniej.

W związku z pogańską genezą tego święta Halloween spotyka się z krytyką ze strony Kościoła rzymskokatolickiego, prawosławnego, episkopalnego i luterańskiego, a także innych kościołów protestanckich i Świadków Jehowy. Noc z 31 października na 1 listopada jest także ważnym świętem w Kościele Szatana, dlatego Kościół rzymskokatolicki potępia Halloween i utożsamia je z kultem szatana.Dokładna geneza Halloween nie jest znana. Może nią być rzymskie święto na cześć bóstwa owoców i nasion albo celtyckie święto na powitanie zimy.

Według tej drugiej teorii, jak czytamy w Wikipedii: Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk.

Halloween dziś

Dziś oczywiście Halloween towarzyszą inne zabawy, choć nadal tym najważniejszym elementem są straszne stroje i przerażające maski. Nieodzownym elementem jest wydrążona dynia z wyszczerbionymi zębami i charakterystyczny zwrot „Cukierek albo psikus” wypowiadany tego wieczoru wielokrotnie przez najmłodszych wielbicieli Halloween.

I właśnie takie zabawy w wykonaniu małych dzieci nie wszystkim się podobają.

Co ma na celu stylizowanie 5-latki na przeraźliwie obrzydliwego potwora albo małego chłopca na diabła? To znaczy, że zło jest zabawne? Nie rozumie tego kompletnie. Też mam dzieci i niestety, ale ta presja by przebrać dziecko na Halloween albo wysłać na taką tematyczną imprezę jest coraz większa, bo przecież „Wszyscy tak robią”— mówi głogowianka.

Niech sobie każdy robi co chce ze swoimi dziećmi, każdy ma prawo przecież wychowywać według własnych zasad, tylko niech ci rodzice nie wywierają presji, że trzeba dać tego cukierka, trzeba otworzyć drzwi. Przecież nie każdy aprobuje to święto i nie każdy ma na to ochotę! W zeszłym roku taka zbulwersowana sąsiadka nakrzyczała na mnie, że nie otworzyłem jej dzieciom. Na moje pytanie co robiły porozbijane jajka pod moim domem już nie odpowiedziała — opowiada Pan Andrzej.

Pani Ania jest mamą dwójki dzieci 8-latka i 2-latka. Halloween dla jej rodziny to okazja do dobrej zabawy i śmiechu, oczywiście w strasznej atmosferze.

Wiem, że nie każdemu się to podoba, dlatego my nie chodzimy po domach nieznajomych, tylko po rodzinie i dobrych znajomych, którzy też tego dnia świętują. Osobiście nie widzę w tym nic złego. Moim dzieciom sprawia to frajdę, same chcą się przebierać więc dlaczego mam im zabraniać? To raczej takie niewinne dziecięce straszenie, nie dopisywałabym do tego jakiś strasznych teorii o demoralizowaniu dzieci. One się po prostu świetnie bawią! A po to przecież jest dzieciństwo!

Czy tego chcemy czy nie Halloween miewa się coraz lepiej w naszym kraju, również w Głogowie. 31-go października widok poprzebieranych, wymalowanych dzieci nie powinien już nikogo dziwić…

A Ty? Otworzysz dziś gdy usłyszysz „Cukierek albo psikus” ?

 

Źródło: w artykule wykorzystano informacje z Wikipedii 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Subskrybuj Newsletter TutajGLOGOW.pl

Zapisz się na biuletyn e-mailowy, aby być na bieżąco z informacjami i wydarzeniami z powiatu głogowskiego.

You May Also Like

Sport Track IV Liga: Rezerwy Chrobrego Głogów tworzą twierdzę!

Cztery mecze i cztery zwycięstwa – tak wygląda domowy bilans czwartoligowych rezerw Chrobrego Głogów. Pomarańczowo-czarni pokonali dziś na swoim boisku Górnika Złotoryja 3:0 i awansowali na szóste miejsce w tabeli Sport Track IV Ligi. W czterech dotychczasowych grach przed własną publicznością, głogowianie zdobyli aż szesnaście bramek.

Spotkanie autorskie Hansa Joachima Breske w Głogowie

W najbliższy piątek (7 czerwca) w auli I Liceum Ogólnokształcącego imienia Bolesława Krzywoustego w Głogowie gościć będzie wyjątkowy gość. Z mieszkańcami Głogowa spotka się Hans Joachim Braske, który urodził się w Głogowie, ale 1981 roku wyemigrował do Niemiec. Miejsce spotkania jest nie przypadkowe, bo Hans Joachim Braske jest absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego w Głogowie. Organizatorami spotkania jest głogowska “jedynka” oraz Towarzystwo Ziemi Głogowskiej.

Nie ma już łez, ale wciąż są duże emocje

Podopieczni Powiatowego Środowiskowego Domu Samopomocy upamiętnili dzisiaj dziewiąta rocznice śmierci Jana Pawła II. Razem z pracownikami ośrodka przygotowali z tej okazji montaż słowno – muzyczny zatytułowany “Gigant wiary”.