RECENZJA: Tadeusz Borczyk – No Name

Trafić na oryginalny i niebanalny album jazzowy niezwykle trudno. W czasach gdzie gazety zalewają nas coraz to nowymi bezpłciowymi kompilacjami, sklepy proponują dokładnie to samo i zmieniają się jedynie okładki.…
Udostępnij